„Reedukacja Cameron Post” – recenzja

Mam ogromną słabość do tzw. filmów coming-of-age, a jednym z nich jest właśnie obraz Desiree Akhavan. Portretują ludzi w jednym z najważniejszych okresów życia, w którym wszystko jest nowe i fascynujące. Te emocje służą sztuce filmowej, służą też urokowi Cameron Post, która…

Jest nastolatką, chodzi do liceum, ma chłopaka, ale tak naprawdę zakochana jest w koleżance – Coley. Podczas balu na zakończenie roku szkolnego dochodzi do zbliżenia Coley i Cameron. Niestety dziewczyny zostają nakryte. W konsekwencji główna bohaterka zostaje wysłana do ośrodka „Boża obietnica” – chrześcijańskiej instytucji mającej u osadzonych zwalczać grzech „pociągu do tej samej płci”. Dalsza część filmu to perypetie Cameron i jej przyjaciół w ośrodku oraz retrospekcje z historii związku dziewczyn.

Temat jest poruszający. Szykanowanie ze względu na przyrodzone cechy zakrawa o okrucieństwo, szczególnie, że mówimy o ludziach młodych, wchodzących w dorosłość, odkrywających swoją seksualność, wrażliwych na wpływy otoczenia, więc podobne działania mogą trwale obniżyć poczucie własnej wartości i spowodować realne skutki w ich psychice. Ale w „Reedukacji…” ten temat jest złagodzony. W środowisku w którym przebywają bohaterowie homoseksualizm jest uznawany za coś zupełnie nie do pomyślenia, co wynika głównie z konserwatywno-chrześcijańskich przekonań społeczności, w związku z czym tytułowa reedukacja nie jest tak szokująca jak dla widzów. Poza tym akcje w samym ośrodku są wyśmiewane przez bohaterów, co tworzy ironiczną, może wręcz pastiszową atmosferę.

Oczywiście istotny jest rozwój głównej bohaterki. Cameron przechodzi różne etapy akceptacji samej siebie, nawet przez moment zdaje się wierzyć, że popełnia grzech i powinna to w sobie zwalczać, na szczęście ostatecznie dochodząc do poprawnych wniosków, co jest zwieńczone symbolicznym wejściem w dorosłość. Sam proces jest dobrze pokazany, może momentami sytuacje są trochę przerysowane, co jednak pasuje do konwencji filmu.

A konwencja jest wyraźna i silna. Gatunkowo jest to trochę kino high-schoolowe, z młodymi, często jednowymiarowymi postaciami, z charakterystycznym światem w którym przyszło im funkcjonować. Zresztą historia została osadzona w latach 90-tych, co jest udanym retro-opakowaniem, przy okazji wzmagając szkolne wrażenie, mimo, że samej szkoły w filmie nie ma. Na szczęście historia jest znacznie lepsza niż zwykle w tego typu produkcjach.

Film jest absolutnie uroczy, głównie za sprawą samej Cameron i wcielającej się w nią aktorki – Chloë Grace Moretz. Jej niepewność, ale również prostota, logika w zachowaniu i wypowiadanych słowach, przy tym nieprzeciętna uroda, sprawiają, że obserwowanie jej na ekranie to czysta przyjemność. Dokładając do tego wszechobecne w filmie pragnienie wolności, pewne zagubienie i poszukiwanie, typowe dla filmów o dorastaniu, dostajemy bardzo estetyczny, ale jednocześnie wiążący emocjonalnie obraz.

„Reedukacja Cameron Post” to obraz o niezwykłym uroku, dzięki tytułowej postaci, ale też udanej stylizacji na lata 90-te i osadzeniu w estetyce filmów o amerykańskiej szkole średniej. Podkreślić należy również wybór ważnego tematu, który jednak nie przytłacza. Bardzo dobry film.

Film widziany na Festiwalu Transatlantyk w Łodzi transatlantyk.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.