Dogma #3 Mifune

Trójka na liście Dogmy to „Mifune” Søren Kragh-Jacobsena, reżysera z założycielskiej czwórki.

Film zdecydowanie odbiega od poprzednich dwóch. Jest dużo lżejszy, nie porusza żadnego ekstremalnie trudnego i niezręcznego tematu. Czy w takim razie na ich tle wydaje się gorszy? Trochę tak. Kiedy widziało się „Festen” i „Idiotów” to „Mifune” nie zrobi już wielkiego wrażenia, ale nie można też powiedzieć że nie ma w nim nic ciekawego.

MIFUNE, (aka MIFUNES SIDSTE SANG, aka MIFUNE'S LAST SONG, aka DOGME 3), Anders W. Berthelsen, Jesper Asholt, 1999. ©Sony Pictures Classics

Pochodzący z prowincji Kresten (Anders W. Berthelsen) dorobił się wspaniałej kariery, co zawdzięcza ślubowi z córką szefa firmy. Mężczyzna skrzętnie ukrywa swoją przeszłość przed żoną i teściami, bowiem wstydzi się swojego pochodzenia i rodziny. Po ślubie dowiaduje się o śmierci ojca, który pozostawia niepełnosprawnego umysłowo syna – Ruda (Jesper Asholt) bez opieki. Kresten musi przyjechać na prowincję i znaleźć pomoc dla brata. W odpowiedzi na ogłoszenie w gazecie zgłasza się była prostytutka – Liva (Iben Hjejle).

Oboje głównych bohaterów, czyli Kresten i Liva znaleźli się w tym samym domu przypadkiem, chcąc, nie chcąc zmieniając całkiem swoje otoczenie. Kresten zaprzepaścił swoją karierę, aby pomóc bratu. Musiał wykonywać obowiązki domowe choć nie był z tego zadowolony. Liva chciała zmienić dotychczasowe życie, lecz gdy już to zrobiła nie była przekonana czy to dobry ruch. Po jakimś czasie jednak oboje bohaterów, choć z początku sceptycznych do zmiany, zaczęło przyzwyczajać się i coraz bardziej oswajać z mieszkaniem na wsi, a ponadto zrodziło się między nimi uczucie. Pod koniec zaowocowało to nową rodziną.

still_369950

Warto zwrócić też uwagę na niechęć do Livy – byłej prostytutki, która przecież zdecyddowała poddać się resocjalizacji. Pogarda jaką okazuje wobec niej znajomy Krestena jest nieusprawiedliwiona i bezsensowna. Mimo to wątek wydaje się realistyczny.

Film pokazuje jak kilka osób skazanych na swje towarzystwo potrafi stworzyć zgraną grupę i nawiązać silne, rodzinne wręcz więzi, co widać na przykład w scenie kiedy brat Livy ratuje tonącego Ruda. I w tym dziele proces tworzenia tej rodziny jest dobrze zobrazowany. Przy tym nie brakuje mu zabawnych momentów.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *