Gerontofilia (2013)

Tytuł tego filmu z pewnością w każdym z nas wywoła choćby niewielką ciekawość. Część z nas sięgnie po niego, będąc zaintrygowanym łamiącym tabu tytułem. Większość z tej części z nas, która to zrobi, będzie miała jakieś większe oczekiwania i niektórzy z nas będą chcieli wyjść z sali kinowej pełni refleksji i wniosków po obejrzeniu filmu o tak trudnej tematyce. Niestety. Fabuła tego filmu to najprostszy, przewidywalny schemat, a tytuł to haczyk z tłustą przynętą, która ma przyciągnąć do kin jak najwięcej widzów.

Główny bohater filmu Lake (Pier-Gabriel Lajoie) jest młodym mężczyzną o nietypowych upodobaniach seksualnych. Jest on bowiem gerontofilem. Już na początku filmu dostaje on propozycję pracy w… (szokująca wiadomość) domu starców, jako pielęgniarz. W tymże ośrodku od razu zakochuje się w pierwszym (lepszym) mężczyźnie-panu Peabody (Walter Borden), którego myje i który o dziwo… jest gejem. Ich miłość rozkwita. Grają razem w rozbieranego pokera przy whisky, Lake rysuje nagiego ukochanego, gdy ten śpi. Titanic? Sielanka trwa. Pewnego pięknego dnia Lake postanawia wykraść wybranka z ośrodka i rozpocząć z nim podróż życia na drugą stronę kontynentu. Ten motyw brzmi znajomo? 80-letnia Lolita? Niestety, zakochanym nie udaje się dotrzeć do celu, gdyż Lolita umiera w jednym z hoteli, które odwiedzili. Nasz gerontofil trochę popłacze, lecz wkrótce, na sam koniec filmu wyrywa dziadka pracującego na przejściu dla pieszych i wygląda na bardzo szczęśliwego. Jaki wniosek z tej historii? Żaden. Ten film to płytkie, nieudolne próby zaszokowania tematem tabu, który w kinematografii się jeszcze (chyba?) nie pojawił.

Zapomniałabym jeszcze o bohaterce drugoplanowej-dziewczynie Lake’a-Desiree (Katie Boland), która jest feministką i w każdej scenie z jej udziałem wymienia nazwiska znanych, silnych kobiet, powtarzając cały czas tę samą kwestię, że znajdują się na jej liście rewolucjonistek. Jaki jest sens tej postaci i takiego jej zachowania? Po to tylko, aby została wtrącona jedna kwestia, w której mówi Lake’owi, że on także jest rewolucjonistą i nie boi się żyć poza społecznymi normami. Mamy morał! Zadanie wykonane.

Temat poruszony w tej produkcji jest tematem bardzo trudnym, jednak „Gerontofilia” nie przekazuje nic wartościowego ani nie daje powodu do jakichkolwiek refleksji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *