Intruz

Pierwszy pełnometrażowy film Magnusa von Horna został nagrodzony na festiwalu filmów polskich w Gdyni. Może to wzbudzać kontrowersje, ponieważ jest w całości nakręcony po szwedzku. Jednakże jury miało silne podstawy do zakwalifikowania go do konkursu, ponieważ reżyser jest absolwentem Łódzkiej Szkoły Filmowej, a większość ekipy stanowią Polacy.

Historia toczy się w małej mieścinie w Szwecji. Po dwuletnim pobycie w więzieniu, młody morderca wychodzi na wolność i próbuje wrócić do normalności. Mimo, że chłopak zabił człowieka – swoją dziewczynę, to wcale nie wygląda jak typowy przestępca. Główny bohater to chudy, niepozorny nastolatek. Sytuacja jest trudna, bo 2 lata odsiadki za zabicie człowieka z zimną krwią nie wydaje się być karą wystarczającą, jednak Szwecja, jak to określił reżyser jest krajem drugiej szansy. Ale czy społeczeństwo dorasta do takiego światopoglądu? Z filmu możemy wywnioskować, że odpowiedź nie jest jednoznaczna.

slider-1443425134-1180

John (szwedzka gwiazda muzyki pop – Ulrik Munther) po powrocie do swojej starej klasy zostaje odrzucony przez zdecydowaną większość rówieśników. Dorośli jednak chcą dać mu drugą szansę, ale z ich zachowania wynika, że nie są przekonani czy powinni i jak mogliby mu pomóc. Problem jest na tyle dziwny i trudny, że nie radzą sobie z sytuacją. Postępują w bardzo konwencjonalny sposób, na przykład kiedy uczeń bije głównego bohatera tak, że wygląda jak Andrzej Gołota po walce, rozwiązaniem tego problemu dla kadry nauczycielskiej są przeprosiny i podanie sobie rąk na zgodę, co w tej sytuacji wydaje się trochę groteskowe.

Główny bohater nie mówi wiele przez cały film, lecz targają nim bardzo silne emocje. Otoczenie oczekuje od niego, że okaże skruchę. Ani oni, ani on nie wiedzą jak by to miało wyglądać, więc pozostaje bierny, nie wychyla się i próbuje po prostu wrócić do dawnego życia. Przez tą postawę staje się workiem treningowym, co budzi w widzu współczucie.

102510_s4Film ten działa na poczucie moralności widza, ponieważ zaczyna się zastanawiać czy kara, która została wymierzona Johnowi była odpowiednia, czy to co spotyka go po wyjściu z więzienia „mu się należy”. Czy w ogóle mamy prawo to oceniać. Przecież John to zwykły chłopak, którego okoliczności popchnęły do zabójstwa. To skłania nas do refleksji nad tym czy my sami bylibyśmy do tego zdolni. Czy nie zmieniłoby to wtedy naszej reakcji na wydarzenia przedstawione w filmie.

„Intruz” to film, który pozostawia po obejrzeniu poczucie niejasności moralnej i zmusza do myślenia przez wiele następnych dni. Produkcja ta jest zdecydowanie godna polecenia.

1 thought on “Intruz”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *