Nienawistna ósemka

maxresdefault

Jako, że przez bardzo długi czas Tarantino był moim ulubionym reżyserem, a i nadal darzę go wielką sympatią, w dniu premiery pognałam do kina, żeby zobaczyć jego najnowszą produkcję. Przed seansem natknęłam się w internecie na sporo negatywnych opinii na temat „Nienawistnej ósemki” i bałam się tego co zobaczę. Obawiałam się, że cały obraz mojego ukochanego Tarantino legnie w gruzach i odczuję bolesny zawód. Na szczęście pomyliłam się!!! Dostałam starego dobrego Quentina.

406f0fbacb594ae3b25a10cdcf7aebcc

Kilka słów o fabule. Akcja toczy się w zaśnieżonym Wyoming. W drodze do Red Rock spotykają się dwaj łowcy głów -Major Marquis Warren (genialny Samuel eL.) i John „Szubienica” Ruth (Kurt Russel). Każdy z nich ma łup, za który w Red Rock ma dostać nagrodę, jednak zbliża się zamieć i muszą poszukać schronienia. Znajdują je w „Pasmanterii Minnie”. Zarówno po drodze jak i na miejscu spotykają ciekawe osobistości, z którymi pod jednym dachem mają przetrwać kilka dni, aż do końca zamieci.

z19380373Q,-Nienawistna-osemka---rez--Quentin-Tarantino--Na-z

Tarantino zrobił po raz kolejny film wykorzystujący elementy westernu i przyznam szczerze, że przez to obawiałam się „Nienawistnej ósemki”. Podejrzewałam, że będzie to kopia, jednak „Django” jest zupełnie innym filmem, przede wszystkim dlatego, że jest w nim dużo więcej akcji. „Ósemka” to bardziej „przegadany” film. Akcja dzieje się przez większość czasu w jednym pomieszczeniu i o wszystkim dowiadujemy się z dialogów bohaterów. Jak zawsze u Tarantino, dialogi nie traktują o niczym istotnym, ale bardzo przyjemnie się to ogląda. Tak samo jest z bohaterami. Jak zazwyczaj, są oni mocno zarysowani. Zwykle są to zimnokrwiści twardziele – nie brakuje takich i tu. Pomieszczenie, w którym znajdują się bohaterowie ma niesamowity klimat i jest nawet przytulne. A pogoda w filmie jest podobna do obecnej, co ułatwia utożsamienie się z bohaterami i ich sytuacją.

1e585192aeb056c3a1d8d57832fde9fe

Podczas seansu nie nudziłam się nawet przez minutę, choć film trwa grubo ponad dwie godziny. Nie pojmuję zarzutu, że film jest nudny, bo cały czas reżyser raczy nas zabawnymi i przyjemnymi dialogami, a czasem absurdalnymi krwawymi scenami. Nie można też zarzucić filmowi złego aktorstwa, ponieważ każdy bohater ma swoją osobowość i charyzmę. Jedynie postać Tima Rotha była jakby wtórna. Na samym początku wydawało mi się, że to Christoph Waltz (skojarzenie z dr Schultzem z „Django”), ale być może to tylko przez ten szary kubraczek i to, że aktorzy są do siebie trochę podobni? Słyszałam też opinie na temat Channinga Tatuma, a mianowicie, że nie pasuje do stylu Tarantino. A kto jak nie Tarantino wie najlepiej kto pasuje do jego stylu? Moim zdaniem Channing poradził sobie świetnie, chociaż przed seansem byłam sceptyczna co do niego (jego filmografia nie powala). Brawa należą się też Jennifer Jason Leigh, która wcieliła się w rolę parszywej, obleśnej przestępczyni – Daisy. Poradziła sobie świetnie.

1 thought on “Nienawistna ósemka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *