Nowoczesna propaganda

Widziałem ostatnio film „Dureń” Jurija Bykowa. Moją szczególną uwagę podczas oglądania przykuło logo rosyjskiego ministerstwa kultury, które pokazane zostało na początku filmu. Jest to zastanawiające, biorąc pod uwagę, że film obrazuje skorumpowaną do cna władzę, posuwającą się nawet do zleceń zabójstwa

Ale po kolei. Dima Nikitin jest młodym inżynierem budownictwa. Po oględzinach bloku na zapomnianym osiedlu stwierdza, że budynek zawali się w ciągu najbliższej doby. Informuje o tym władzę, ta jednak nie reaguje odpowiednio, gdyż pieniądze na remont budynku zostały sprzeniewierzone.

durak3

Magistrat tego miasteczka na rosyjskiej prowincji jest bezwzględny, stawiając własne bogactwo ponad życie kilkuset osób. Pytanie dlaczego rząd Federacji Rosyjskiej postanowił wspomóc finansowo produkcję filmu, który bezpośrednio uderza we władzę. Podobnie zresztą było z bardzo dobrym „Lewiatanem”, choć tam ten wątek był jednak bardziej na uboczu.

Wydaje się to niedorzeczne, gdyby nie jeden szczegół. W każdym z tych dwóch przypadków chodzi o władze lokalne. Rząd federacji w domyśle jest tym, który jakkolwiek to państwo trzyma w ryzach, gdyby nie rząd to państwo dawno by się rozpadło przez lokalnych oligarchów, złodziei i oszustów. Nie bez powodu akcja obu tych filmów jest osadzona na prowincji tak głębokiej, że niewielu zdaje sobie sprawę, iż takie miejsca w ogóle istnieją. A w Moskwie na pewno wszystko jest w porządku.

durak1

Kreuje to obraz takich miejsc jako tak naprawdę kolonii, które należy kontrolować, wyzwolić spod jarzma złodziei. A zrobić to może tylko władza centralna rządami silnej ręki. Dla dobrych ludzi nie ma tam miejsca, zostają zagłuszeni przez system budowany przez lata bezkarnego złodziejstwa. Kto przyjdzie im na ratunek?

W oczywisty sposób skłania to społeczeństwo rosyjskie do popierania coraz silniejszych działań Kremla, niejako usprawiedliwia wszelkie użycie siły. Ale mechanizm propagandy działa również na zewnątrz. Zachód może być przekonany, że Rosja się oczyszcza, nie boi się trudnych tematów, wolność słowa istnieje i jest pielęgnowana. Doprawdy bardzo sprytne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *