Łosie

O niepokojącej elektronice duetu Nanook of the North, o przewidywalnym filmie „Pewnego razu… w Hollywood” Quentina Tarantino, o kontrowersyjnej książce „Kraksa” Jamesa Grahama Ballarda, o ludziach z przeszłości w serialu „Przybysze” i o książce „Wyścig tajemnic” Tylera Hamiltona wraz z refleksją etyczną o dopingu w sporcie.

Jedna odpowiedź do “Łosie”

  1. co do dopingu, to tak myślę, że Armstrong mógłby się po prostu przyznać od razu po zakończeniu kariery w 2005. Wygrał z innymi dopingowiczami, nie złapali go, i jeszcze się przyznał – to by było fajne. Naiwne jest chyba myślenie, że prawda nie wyjdzie na jaw, więc może jednak liczył się z tym, i odwlekał ten moment, bo mu się to opłacało? Albo się po prostu bał.
    Z drugiej strony na tablicach rekordów świata w lekkoatletyce, u kobiet ciągle widnieją wyniki na 100, 200, 400, 800 metrów z lat osiemdziesiątych…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *