3 Replies to “Mięso”

  1. jeny ale mi serducho zabiło na hasło weganizm
    zaczynamy
    „czy wymaganie od kogoś żeby przeszedł na weganizm jest uprawnione moralnie”
    ok
    moja sprawa czy założę koszulkę białą czy czarną
    na nikogo innego to nie wpływa
    ale to nie tylko moja sprawa czy zostawię w zamkniętym aucie psa przy 40 stopniach w cieniu
    albo że będę dalej jadł mięso i inne produkty odzwierzęce
    i wymaganie od kogoś żeby tego psa nie zamykał albo tego mięsa nie jadł jest moim zdaniem bardziej usprawiedliwione moralnie niż milcząca zgoda na wrzucanie świni żywcem do wrzątku, gwałcenie krów żeby wywołać u nich laktację, zabijanie dzieci na oczach matek żeby nie wypijały mleka które z natury jest dla nich przeznaczone czy mielenie kurcząt żywcem bo urodziły się jako bezużyteczne z punktu widzenia przemysłu samce
    dlatego weganie jak już są to wojują
    dodam coś od siebie jeszcze
    1. to nie tylko kwestia etyczna. ponad 80% upraw na ziemi (zajmujących łącznie taka powierzchnię jak Afryka) to uprawy pastewne. 80% plonów istnieje tylko po to żeby przez 6 lat codziennie paść krowę, z której będzie tysiące razy mniej jedzenia niż się przeznaczyło na jej upas.
    więc względy ekonomiczne
    2. Przemysł mięsno-mleczarsko-jajeczny to drugi największy producent gazów cieplarnianych i jedna z najważniejszych przyczyn globalnego ocieplenia (najbardziej mnie zaskoczyło że szkodzi bardziej niż cały transport razem wzięty)
    Lasy tropikalne są wycinane w znakomitej większości pod uprawę soi pastewnej (swoją drogą polecam waszej uwadze to co teraz robi Bolsonaro, podpisał zgodę na odebranie objętych ochroną terenów puszczy amazonskiej tamtejszym plemionom żeby móc wyciąć chronione dotąd lasy i przeznaczyć je pod te właśnie uprawy)
    więc i względy ekologiczne
    świat w którym większość stanowiliby weganie potrzebowałby tylko ułamka całej tej powierzchni którą przeznaczamy na produkcję żywności
    3. co do względów zdrowotnych
    w diecie wegańskiej jest cała obfitość mikroelementów, ale mniejsze skoncentrowanie makroelementów (białko, tłuszcz etc), dlatego zaleca się jeść większe porcje
    w mięsie makroelementów jest tyle że dużą część i tak się wydala
    (tu polecam wrócić do pierwszego podpunktu i uświadomić sobie ile energii organicznej marnujemy)
    ludzie się martwią o wegan bo jeśli ktoś jest weganinem i nabawi się np. anemii to można od razu wskazać weganizm jako przyczynę
    tymczasem nikt z jedzących mięso się nie zastanawia skąd się u niego wziął rak, choresterol, miażdżyca, osteoporoza, otyłość i jej następstwa i inne takie sprawy
    czerwone mięso zostało wpisane na listę substancji rakotwórczych przez światową organizację zdrowia a spożycie jajek przekłada się wedlug badań wprost proporcjonalnie na ryzyko zachorowania na miażdżycę
    wegetarianie i weganie żyją średnio dłużej i 20% rzadziej zapadają na choroby nowotworowe a społeczeństwa szczególnie długowieczne to bardzo często te w których mięso jest ograniczone lub nie ma go w diecie wcale
    w ogóle nie wiem jak można wmawiać ludziom że potrzebują do prawidłowego rozwoju mleka innego niż mleko swojej matki i to jako DOROSŁE ssaki
    a to się właśnie wmawia
    no
    wyszedł mi taki ciąg ciekawostek a nie porządna wypowiedź ale nie mam czasu za bardzo wszystkiego rozwinąć bo za 4 godziny wstaję do szkoły UH
    Jędrek weganizuj się, im nas więcej tym mamy taniej kurcze
    a co do nabierania świadomości to polecam też ruch zero waste, równie miły 🙂

    ps. zapraszam na rollo z seitanem do Kalisza przy następnym jazzowym festiwalu, podobno najlepsze w Polsce
    no i seitan to 75g białka na 100g ha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *