One Reply to “Tylko nie mów nikomu”

  1. Mi się wydaje, że w Polsce jest naprawdę sporo ludzi, których łączy:
    – chodzenie do Kościoła co niedzielę, bycie katolikami,
    – bycie w sumie antyklerykałami, bo ksiądz nie rządzi parafią tak jakby tego chcieli, a może jeszcze ma jakąś kobietę i dzieci, (teraz może dojdzie, że „a kto wie, czy nie jest pedofilem”).

    A co do fragmentu o psychologach i małych społecznościach: mówicie, że „skorzystanie z pomocy psychologicznej jest uważane za słabość, że taka osoba jest niedojdą, że tylko słabi ludzie chodzą do psychologa”, a potem „problemy psychiczne są takie same, jak każde inne”. I tu moje zastanowienia: a czy nie jest przypadkiem tak, że każde inne problemy są traktowane podobnie? Ja mam wrażenie, że ludzie czasem z tych samych pobudek boją się chodzić do lekarza, „bo ja jestem zdrowy, nie mogę być słaby, bo jak okażę słabość, to nie będę potrzebny”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *