Stary zwyczaj

„Mustang” Deniz Gamze Ergüven zdobył ważną nagrodę na festiwalu w Cannes. Czy to nagroda dla tego filmu czy uznanie zasług całej Tureckiej Nowej Fali?

Zdecydowanie to pierwsze – z prostego powodu. „Mustang” do reszty filmów tego nurtu nie jest zbyt podobny. Mimo mojego uwielbienia dla tego kierunku nie mogę jednak odmówić jakości także i jemu.

Pięć sióstr na tureckiej prowincji po powrocie ze szkoły udają się na plażę, gdzie wraz z kolegami ze szkoły się bawią. Mimo, że zabawy były naprawdę niewinne, w żadnym stopniu nie nacechowane seksualnie, to babcia dziewczynek wpada w szał. W efekcie dziewczynki pozostaną zamknięte w domu do chwili tradycyjnego zamążpójścia.

mustang3

„Mustang” robi to co chce robić bardzo dobrze. Właściwie całe spektrum emocji związane z tym staroświeckim, barbarzyńskim zwyczajem jest ukazane. Na pewno ułatwiał to fakt, że sióstr jest pięć. Jest wujek, który swoją osobą jest symbolem patriarchatu, ucieleśnieniem patologii tkwiącej w tego typu zwyczajach. Babcia jest na tyle pogodzona z losem bycia uległą mężczyźnie, że nawet przekonała siebie, że taka pozycja jej odpowiada.

Ciekawi mnie tylko, jaki sens miało wydawanie jak najszybciej sióstr za mąż. Jak rozumiem dawniej miało to przede wszystkim zabezpieczyć pozycję rodziny. Z tym, że rodzina, o której opowiada obraz Ergüven mieszka w wielkim domu, jedyny mężczyzna w domu jest wziętym adwokatem, więc nie ma problemów z utrzymaniem pięciu dziewczynek. Nie wiem czy scenariusz jest realny i nie jestem w stanie tego stwierdzić. Oczywistym jest natomiast, że jeżeli taka praktyka ma miejsce w dzisiejszej Turcji , to w przypadku podobnym do przedstawionego jest pozbawiona sensu.

mustang1

A co do nowofalowości, czegoś w „Mustangu” brakuje. Tempo jest trochę inne, ale co ważniejsze film prezentuje inny punkt widzenia na wydarzenia. Jest wyciszony, ale jakby w inny, mniej poetycki sposób. Mamy do czynienia raczej z europejskim dramatem rodzinnym. Film bardzo przypominał mi dwa filmy tureckiego emigranta Umuta Daga nakręcone w Austrii („Kuma”, „Pęknięcia w betonie”), które przy okazji bardzo polecam.

1 thought on “Stary zwyczaj”

  1. Niestety tego typu zwyczaje w krajach muzułmańskich to niemal norma. Na studiach, a konkretnie na zajęciach z kulturoznawstwa, pokazywano Nam zdjęcia młodych dziewczynek ubranych na biało w towarzystwie dorosłych mężczyzn, mylnie oceniliśmy je jako fotografie z Pierwszej Komunii Świętej dziewczynek wraz z ojcami, okazało się że to śluby w krajach arabskich 🙂 Fajnie napisana recenzja, będę tu zaglądał częściej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *